Współczesna Europa zbudowana została na pojednaniu po II wojnie światowej. Niegdysiejsi wrogowie realizowali marzenie o wspólnocie na równych prawach. W 2025 roku zbiegały się trzy rocznice wydarzeń, które miały istotny wpływ na kształtowanie najważniejszych europejskich wartości.
Były to:
- 80. rocznica zakończenia II wojny światowej,
- 60. rocznica wystosowania słynnego Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich,
- 45. rocznica powstania NSZZ „Solidarność”.
Tożsamość współczesnego Wrocławia opiera się na wartościach wynikających z tych rocznic: pokoju, pojednaniu, dialogu i solidarności. W związku z tym Rada Miejska Wrocławia ogłosiła rok 2025 Rokiem Pojednania. Chcąc dzielić się tą ideą oraz dziedzictwem miasta odbudowanego po hekatombie II wojny światowej i inspirującego innych do pojednania, przebaczenia i solidarności Miasto Wrocław i Archidiecezja Wrocławska organizowali szereg przedsięwzięć upamiętniających wspomniane rocznice i promujących wynikające z nich wartości.
80. rocznica zakończenia II wojny światowej
W 1945 roku zakończyła się II wojna światowa, podczas której Niemcy w imię narodowosocjalistycznej, rasistowskiej ideologii dokonywali na ziemiach polskich zbrodni ludobójstwa. Przeprowadzali masowe egzekucje ludności cywilnej, wymordowali niemal wszystkich polskich Żydów, prowadzili eksterminację polskiej inteligencji, wykorzystywali polską ludność do niewolniczej pracy przymusowej, niszczyli i grabili polskie dziedzictwo kulturowe. W wyniku działań wojennych zamordowano ok. 6 milionów polskich obywateli.
W maju 1945 roku na Starym Kontynencie ucichły działa. Cisza, która zapanowała w setkach zrujnowanych miast i na tysiącach zaimprowizowanych cmentarzy rozsianych po całym kontynencie, została przerwana przez radość ludzi, którzy doczekali pokoju, a jednocześnie coś lub kogoś utracili. Wojna zmieniła nie tylko krajobraz, ale także świat wartości i normy społeczne.
Już w 1945 r. stało się jasne, że pokój nie będzie trwały, ani taki jakiego oczekiwali Europejczycy. Europa pękała na dwa przeciwstawne bloki przedzielone żelazną kurtyną. Po zachodniej stronie rozwijał się wolny świat, po wschodniej Związek Sowiecki narzucał totalitarną ideologię – komunizm. W czasie gdy Europa Zachodnia szukała dróg do integracji i współpracy, Polska i inne kraje Europy Wschodniej próbowały przetrwać, starając się zachować choćby pozory własnej podmiotowości, a społeczeństwa tych krajów usiłowały bronić swej tożsamości i kultury przed komunistyczną indoktrynacją.
We Wrocławiu dokonano wielkiego wysiłku odbudowy. Zniszczone w 70% miasto z niemieckiego stało się polskie, a nowi mieszkańcy musieli zacząć tu nowe życie. Pokonywaniu trudności dnia codziennego, związanych z najprostszymi sprawami, towarzyszyło organizowanie od podstaw życia naukowego i kulturalnego. Uruchomiono wyższe uczelnie, kina i teatry, budowano na nowo przemysł i handel. Wiele lat zajęło mieszkańcom zapuszczenie tu korzeni, zrozumienie, że są u siebie, a później także odkrywanie wielokulturowej przeszłości miasta.
60. rocznica wystosowania słynnego Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich,
Szokujące jest, że to właśnie w kraju o ograniczonej wolności, z monopolistyczną pozycją partii komunistycznej, decydującej o wszystkich aspektach życia, dwadzieścia lat po zakończeniu II wojny światowej, w 1965 roku polscy biskupi rzymskokatoliccy wystosowali do biskupów niemieckich Orędzie, które okazało się kamieniem milowym na drodze polsko-niemieckiego pojednania. Dokument ten zawierał katalog wartości fundamentalnych dla współczesnych relacji międzynarodowych: prawdę, dialog, przebaczenie.
Autorem tego przesłania był Bolesław Kominek – wrocławski arcybiskup, człowiek urodzony na Śląsku, wychowany na pograniczu trzech kultur: polskiej, niemieckiej i śląskiej, doskonale posługujący się językami polskim, niemieckim, łacińskim i francuskim. Tekst Orędzia napisał w ciągu jednej październikowej nocy 1965 roku od razu w języku niemieckim.
Analizując treść tego dokumentu można w nim dostrzec jednocześnie elementy wykładu historycznego i traktatu etycznego. Opisując relacje polsko-niemieckie Bolesław Kominek złamał obowiązujący w oficjalnej publicystyce i częściowo w historiografii model, według którego relacje polsko-niemieckie ukazywano od zawsze i z definicji jako wrogie. Zaproponował spojrzenie na dziesięć wieków sąsiedztwa bez stereotypów i z uwzględnieniem przekonań na ten temat zarówno jednej, jak i drugiej strony, z odwołaniem się do polskiej i niemieckiej historiografii. Dlatego oprócz kwestii problematycznych i trudnych, takich jak działalność na ziemiach polskich zakonu krzyżackiego, udział Królestwa Prus w rozbiorach Polski i wreszcie zbrodnie niemieckie podczas II wojny światowej, opisał wiele pozytywnych aspektów relacji obu krajów i narodów, do których należą m.in. kolonizacja na prawie niemieckim oraz działalność zakonów, świętych i artystów pochodzenia niemieckiego na ziemiach polskich. Łamiąc także obowiązujące w Polsce tabu, autor Orędzia poruszył ważne dla niemieckich adresatów kwestie związane z działalnością opozycji antyhitlerowskiej w Niemczech oraz z powojennymi wysiedleniami ludności niemieckiej z terenów przyznanych Polsce w Jałcie i Poczdamie w 1945 roku.
Nie pominięto również głównego problemu politycznego w powojennych relacjach polsko-niemieckich, czyli kwestii granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, którą określono „dla Niemców nad wyraz gorzkim owocem ostatniej wojny”, a odwołując się do niemieckiej publicystyki – „gorącym żelazem”. W liście znalazła się też wzmianka dotyczącą ewangelików w Niemczech, wobec których autor wyrażał wdzięczność za wszelkie gesty dialogu. Było to nawiązanie do tzw. Memorandum Wschodniego Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego EKD z 1 października 1965 roku, w którym ewangelicy niemieccy apelowali do społeczeństwa i rządzących w Niemczech o podjęcie dialogu z Polską, przyjęcie odpowiedzialności za konsekwencje II wojny światowej i uznanie granicy polsko-niemieckiej. Najważniejszym przesłaniem Orędzia jest zdanie „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, które zmieniało paradygmat dychotomii relacji ofiara–oprawca. W to miejsce biskupi proponowali szczery dialog o przebaczeniu i pojednaniu.
45. rocznica powstania NSZZ „Solidarność”
Piętnaście lat później, w sierpniu 1980 roku na Wybrzeżu rozpoczęły się strajki, które miały przełomowe znaczenie w historii Polski. We Wrocławiu już 19 sierpnia redakcja „Biuletynu Dolnośląskiego” wydała ulotkę wzywającą do poparcia strajkujących stoczniowców Gdańska. Tydzień później dwóch kierowców autobusów – Tomasz Surowiec i Bohdan Jetz – wspieranych przez mechanika-pilota Czesława Stawickiego rozpoczęło strajk w zajezdni autobusowej nr VII przy ul. Grabiszyńskiej (gdzie dzisiaj znajduje się muzeum – Centrum Historii Zajezdnia). Po latach Władysław Frasyniuk nazwie Surowca „wrocławskim Lechem Wałęsą”. Bardzo szybko do zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej zaczęli przybywać delegaci różnych zakładów pracy, którzy podjęli decyzję o przyłączeniu się do akcji strajkowej. Dołączyli do nich także opozycjoniści, związani przede wszystkim z SKS-em oraz KSS KOR, którzy już od końca lat 70. XX wieku aktywnie włączali się w walkę o wolność. Jednymi z pierwszych byli: Jarosław Broda, Stanisław Huskowski, Piotr Starzyński, Krzysztof Turkowski i Tomasz Wacko. Później dołączyli profesorowie Mirosława Chamcówna i Roman Duda, dr Jan Waszkiewicz i wielu innych. Wrocławscy robotnicy nie sformułowali własnych postulatów, ale postanowili „strajkować dla Gdańska”, to znaczy poprzeć 21 postulatów robotników z gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Był to zatem strajk w pełni solidarnościowy.
Po latach Kornel Morawiecki powiedział, że strajk wrocławski zmienił wiatr znad Wybrzeża w burzę nad Polską. Jesteśmy przekonani, że to właśnie wówczas, we Wrocławiu, narodziła się idea solidarności, pisanej zarówno z małej, jak i z dużej litery. Ideę tę, która jest dzisiaj jedną z fundamentalnych wartości Wrocławia, niezwykle trafnie sformułował papież Jan Paweł II: „Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni – przeciw drugim. I nigdy »brzemię« dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza nad solidarność. Nie może być program walki ponad programem solidarności”. W okresie stanu wojennego wielu Niemców ruszyło z pomocą humanitarną na rzecz polskiego społeczeństwa. Pojednanie i solidarność w pewnym stopniu zmaterializowały się w działaniu.
W 1989 roku – już po częściowo wolnych wyborach w Polsce i zaledwie trzy dni po upadku muru berlińskiego – premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl wzięli udział w Mszy św. w Krzyżowej: w miejscowości, w której znajdował się majątek Helmuta Jamesa von Moltke, członka opozycji antynazistowskiej (obecnie znajduje się tam siedziba Fundacji „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego). Uścisk obu premierów uchwycony przez fotografów stał się ikoną sybmolizującą pojednanie polsko-niemieckie. Nie można jednak zapominać, że proces pojednania wciąż trwa i nie jest dany raz na zawsze. Także dzisiaj Wrocław, Polska i Świat potrzebują: pokoju, pojednania, dialogu i solidarności.